Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog o hiszpanii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog o hiszpanii. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 stycznia 2018

Wyrazy, które istnieją jedynie w języku hiszpańskim



Znaleźliście się kiedyś w niezręcznej sytuacji, gdy ktoś poprosił Was o przetłumaczenie obcojęzycznej konwersacji, a Wy w pewnym momencie uświadomiliście sobie, że wcale nie jest to takie łatwe, bo w ojczystym języku brakuje Wam słów lub jeszcze gorzej - dany wyraz po polsku w ogóle nie istnieje i nie ma swego dosłownego tłumaczenia? Znacie to uczucie, gdy przyzwyczajeni do codziennych rozmów w obcym języku, rozmawiając po polsku zdajecie sobie sprawę, że niektórych spraw nie da wyjaśnić się tak samo w dwóch różnych językach? Mnie zdarza się to często i to właśnie od kiedy przyszło mi być domowym tłumaczem, doceniłam pracę tych oficjalnych. A może rozmawiając po polsku brakuje Wam słów na określenie danego przedmiotu, stanu psychicznego, czynności? Na ratunek przychodzi język hiszpański, który znacznie ułatwia komunikację swoim rozmówcom i posiada kilka wyrazów, które w języku polskim zwyczajnie nie istnieją. Zapraszam Was zatem na listę słów, które znajdziemy jedynie w języku hiszpańskim. Do wyjaśnienia ich znaczenia w języku polskim musimy użyć więcej niż jednego słowa.
MADRUGAR – wstawać wcześnie rano
Me voy a dormir ya, que mañana madrugo. – Idę już spać, jutro wstaję bardzo wcześnie.
EMBARCAR – zabierać na pokład, wchodzić na pokład, np. samolotu
Date prisa, vamos a embarcar en 10 minutos. - Pospiesz się, wchodzimy na pokład za 10 minut.
ENTRECEJO – miejsce między brwiami
Juan tiene el entrecejo muy poblado. - Juan ma bardzo krzaczaste brwi (dokładnie: miejsce między brwiami).
QUINCENA – okres 15 dni (primera quincena del mes, segunda quincena del mes – pierwsze 15 dni miesiąca, drugie 15 dni miesiąca), często używa się tego w zakładach pracy
¿Me dejas las reservas de la primera quincena del noviembre? – Podasz mi rezerwacje z pierwszych 15 dni listopada?
ENMADRARSE – tego czasownika używamy, gdy dziecko zbytnio przywiąże się do mamy, u nas nazwalibyśmy takie dziecko np. mamisynek. W hiszpańskim mówi się także o takim dziecku, że ma mamitis.
No es bueno para los niños que se enmadren demasiado. – To niedobrze, gdy dzieci za bardzo przywiążą się do matki.
MIMOSO – osoba, która lubi okazywać oraz otrzymywać dużo czułości
Juan, siempre quieres darme besos, eres un mimoso. – Juan, wciąż tylko dawałbyś mi całusy, uwielbiasz czułości.
SOBREMESA – czas po posiłku, który spędzasz w restauracji na rozmowie z przyjaciółmi, rodziną
Hacer la sobremesa es una costumbre española. – Zostawać przy stole po posiłku, aby pogadać (sobremesa) to hiszpański zwyczaj.
ESTRENAR – używać coś po raz pierwszy, np. zakładać ubranie po raz pierwszy
Vendo una chaqueta de mujer. Sin estrenar. – Sprzedam kurtkę damską. Nigdy nie zakładana.
LAMPIÑO – mężczyzna bez brody (po polsku mamy kolokwialne określenie brodacz na mężczyznę z bujną brodą, a gdy tej brody nie ma? Ja nie kojarzę żadnego słowa.)
Mi hermano mayor es lampiño. - Mój starszy brat nie ma brody.
TUTEAR – mówić komuś na ty, istnieje wprawdzie taki zwrot po polsku, ale musimy użyć kilku słów, a w hiszpańskim tylko jednego
En España puedes tutear a tu profesor. - W Hiszpanii możesz zwracać się na ty do swojego nauczyciela.
DESVELARSE – nie być w stanie zmrużyć oka, nie móc spać
Ayer por la noche me desvelé porque estoy preocupado por mi abuela. – Wczoraj w nocy nie mogłem spać, bo martwię się o moją babcię.
Czy przychodzą Wam do głowy jeszcze inne tego typu wyrazy? Ciekawym jest też fakt, iż Hiszpanie używają jedynie jednego słówka, gdy chcą powiedzieć, że jedzą śniadanie/obiad/kolację (desayunar, comer, cenar). Nie wymieniłam tu oczywiście wszelkich przekleństw, przydomków, określeń mniej i bardziej obraźliwych, bo takich i w języku polskim jest mnóstwo, których nie można przetłumaczyć dosłownie, więc nie pasowałyby one do tej listy. Teraz już nie musicie martwić się, że zabraknie Wam słów w rozmowie. Czy użycie jednego, krótkiego wyrazu nie jest wygodniejsze i łatwiejsze, niż opisywanie danej czynności czy przedmiotu całym zdaniem? W końcu Hiszpanie nie lubią się przemęczać, choć z drugiej strony przecież tak lubią gadać.

Tłumaczenie zdań nie zawsze mogło być dosłownie tak, aby można było zachować ich sens.

wtorek, 17 października 2017

7 ulubionych zwrotów każdego Hiszpana




Mimo bogactwa, które posiada każdy język obcy, istnieją zwroty, które słyszy się nagminnie i które każda osoba wypowiada dziennie minimum kilka razy. W hiszpańskim również mamy takie zdania. A usłyszeć je można także przynajmniej kilka razy z tym, że kilka razy w ciągu godziny, a nie dnia. Jakie słowa najczęściej padają z ust Hiszpanów, co one oznaczają, a co tak naprawdę owy Hiszpan miał na myśli wymawiając je? Jakie są typowe dla Hiszpanów zwroty? O tym właśnie dzisiaj. 7 zwrotów, które nagminnie usłyszysz w rozmowach z Hiszpanami.

SE ME PASÓ/SE ME OLVIDÓ

Zapomniało mi się. Wypadło mi z głowy. Któremu bowiem Hiszpanowi nie wypada coś ważnego z głowy przynajmniej raz dziennie? Miałem do Ciebie zadzwonić? Och, zupełnie wypadło mi z głowy! Dzisiaj Twoje urodziny? Zapomniało mi się! Wynieść śmieci? Posprzątać kuwetę kota? Porozmawiać z Twoją mamą? Nakarmić rybki? Odebrać dziecko z przedszkola? Wszystko to zupełnie przypadkiem wypadło mi z głowy. Tak, przy Hiszpanach potrzeba sporo cierpliwości.

UN DIA QUEDAMOS Y ME LO CUENTAS TODO

Umówmy się któregoś dnia i mi wszystko opowiesz. A ten dzień nigdy nie nadszedł… Tak, typowe. Hiszpan spotyka przypadkiem znajomego sprzed lat? Przytulanie, całusy, opowieści, śmiechy. Koniecznie któregoś dnia musimy się spotkać i nadrobić zaległości. Przez „przypadek” zapominają wymienić się jednak numerami telefonów i najczęściej wszystko kończmy się jedynie na umawianiu.  

MAÑANA LO HAGO SEGURO 

Jutro na pewno to zrobię. Ach, ta mañana. Hiszpanie wszystko najchętniej odkładaliby na mañana (jutro). Wiecie jednak, że jutro wcale faktycznym jutrem być nie musi? Hiszpanie nie lubią się spieszyć, niepotrzebnie stresować i szarpać nadszarpnięte już nerwy. To tak jak z ahora (teraz). Gdy Hiszpan mówi, że zrobi coś teraz, pamiętaj, że teraz to nieokreślony czas w najbliższej przyszłości.

LAS CROQUETAS DE MI MADRE SON LAS MEJORES

Krokiety mojej matki są najlepsze. Jak to powszechnie bywa, każdy facet uważa, że jego mama gotuje najlepiej. Krokiety, a właściwie te małe krokieciki, których proszę nie mylić z naszymi polskimi krokietami, są dość znaną i lubianą w Hiszpanii potrawą. Jak to jest jednak możliwe, że wszystkie matki robią te jedyne, najlepsze krokiety w całej Hiszpanii? Oczywiście zamiast przykładowych krokietów można wstawić tu inne, ulubione danie.

HE FLIPADO/ ¡QUE FUERTE!

¡Que fuerte! to dosłownie Ale mocne! odnoszące się do jakiegoś ekscytującego wydarzenia. Ale teraz zaczynają się schody, bo jak przetłumaczyć czasownik flipar? Potocznie oznacza to, że coś bardzo nam się spodobało, zaskoczyło, wprawiło w osłupienie. Vas a flipar, które słyszę niemalże codziennie, przetłumaczylibyśmy więc jako nasze oszalejesz (pozytywnie lub negatywnie). Hiszpanie flipan z każdego powodu, więc gdybym zaczęła podawać przykłady zdań, nigdy bym nie skończyła. No, bo kto zna Hiszpania, który choć raz nie użył tego słowa?

¡COMO MOLA!

Ale super! Molar to kolejny z kolokwialnych czasowników, który ciężko przetłumaczyć dosłownie i tylko przy użyciu jednego konkretnego słowa, ponieważ zmienia on swoje znaczenie w zależności od kontekstu zdania. Molar mówimy, gdy coś nam się po prostu bardzo podoba. Nowa kurtka? Como mola! Dostałeś awans? Como mola! Twoje dziecko umie już chodzić? Como mola! Lecisz do Dubaju? Como mola! I tak sobie właśnie ci nasi Hiszpanie molają tysiące razy dziennie.

¡LA MADRE QUE ME PARIÓ!

Dosłowne znaczenie: Matko, która mnie urodziłaś! Brzmi bez sensu? Tak, wiem. To jeden z ulubionych okrzyków Hiszpanów, którego używają, gdy coś wyjątkowo ich zaskoczy lub zaszokuje. Krzyczą tak sobie wołając tę swoją matkę, bo oni to w ogóle lubią zwroty z matkami. Madre mía, tu puta madre, me cago en tu puta madre etc.… Tacy są rodzinni. (Wymienione wyrazy to wulgaryzmy).

I jak? Zgadzacie się ze mną? Czy Wy również uważacie, że są to typowe dla Hiszpanów zdania? Czy Wasi Hiszpanie również nadużywają wyżej wymienionych zwrotów? A może macie jeszcze inne przykłady? Skupiłam się na całych zdaniach, bo słynne: bueno, vale, pues, ya, tío… też przejdą już do historii, jako najczęściej używane przez Hiszpanów wyrazy.

czwartek, 21 września 2017

Co zrobić, by być jak Hiszpan?


Pisałam Wam już kiedyś o tym, jaki jest typowy Hiszpan. Osoby, które mieszkają w Hiszpanii na pewno bez zastanowienia byłyby w stanie wymienić przynamniej kilka wspólnych cech tej nacji. Tak to już jest, że mimo odrębnego charakteru, wyjątkowej osobowości i własnego temperamentu, również miejsce pochodzenia i wychowania ma wpływ na nas i na nasze przyzwyczajenia. Decydując się na emigrację dla własnej wygody należałoby zaadaptować i przystosować się do danego miejsca. W praktyce nie zawsze okazuje się to tak łatwe, jak brzmi w teorii. Co więc zrobić by być jak ten nasz ekstrawertyczny, radosny 
i… spóźnialski Hiszpan? Jak dostosować się do życia w Hiszpanii, aby móc czuć się w nim jak 
„u siebie”? Przeczytajcie kilka żartobliwych wskazówek, których zastosowanie na pewno ułatwi Wam funkcjonowanie w tym pięknym kraju i kto wie, być może z czasem ktoś nawet nie zauważy, że jesteście Polakami i weźmie Was za tubylców.

RELAKS

No stress. Mottem życiowym wielu Hiszpanów jest relaks i odpoczynek. Nie stresuj się byle drobnostką. Uśmiechaj się, zagadnij panią w sklepie, nie przejmuj się jutrem, liczy się tu i teraz. Nie spiesz się, obowiązki nie uciekną, jeśli dzisiaj nie uda Ci się czegoś załatwić lub wywiązać z umowy, w ogóle się nie martw, zrobisz to dnia następnego. Zawsze musi się znaleźć chwila na poranną kawę przed pracą, którą pijesz każdego dnia. Zaspałeś i spóźnisz się na spotkanie z przyjacielem? Poczeka. 20 minut jest do wybaczenia, zresztą on pewnie też dotrze z opóźnieniem.

JEDZ, JAK HISZPAN

Nie żadna pizza, nie pierogi, czy schabowe klepane w domu. Jedz typowe hiszpańskie specjały, w których miłują się tubylcy. Menú del Día za 9.95 euro byłoby trafnym wyborem. Dwa dania (zapomnij o gorących zupach na pierwsze, a już broń Boże latem!), wino i woda na stole oraz koniecznie pokrojona w koszyczku bagietka. A jak gotujesz w domu, to ową bagietkę kupuj zawsze w piekarni obok. Codziennie. Po obiedzie i obowiązkowym deserze nie odmawiaj serwowanej mini kawki. Jedynym ciepłym napojem, który spożywasz powinna być bowiem kawa. No, ewentualnie napar ziołowy, gdy doskwiera Ci ból żołądka. W domu do obiadu nie zapomnij włączyć Simpsonów. Każdemu szanującemu się Hiszpanowi przy posiłku towarzyszy rodzina żółtych ludków. Przywyknij również do hiszpańskich godzin. W Barcelonie Menú del Día najczęściej zjesz między 13.30 a 16.30, na kolację nie wybieraj się wcześniej niż o 21.30, a sjestę… w sjestę po prostu odpoczywaj, w końcu i tak w większości sklepów znajdziesz wtedy kartkę na drzwiach z wielkim napisem „zamknięte”.

NIE BĄDŹ TURYSTĄ

Unikaj zatłoczonych miejsc. Im więcej ludzi, tym mniej wśród nich Hiszpanów. Miejsca turystyczne zostaw turystom. Koniecznie ukrywaj się w czasie największym upałów. Przy 40 stopniach na zewnątrz zazwyczaj spotkać można jedynie przyjezdnych fotografujących każdą ścianę każdego budynku. Rozmawiaj po hiszpańsku i przede wszystkim rozmawiaj głośno. Po angielsku w Hiszpanii mówią głównie turyści, a Ty za turystę przecież nie chcesz uchodzić. Jeśli jednak przyjdzie Ci już użyć obcojęzycznego słowa, pamiętaj, aby wypowiedzieć je również „po hiszpańsku”, tak jak je czytasz, a przed literkę „s” dodać „e”. Oglądaj zatem espideramana, myj zęby kolgate, zatrzymuj się przed znakiem estop, dodawaj do potraw przyprawę kurry, ucz się na historii o Estalinie i oglądaj filmy Estivena Espilberga.

MIŁUJ WSZYSTKO, CO HISZPAŃSKIE

Na pewno wiesz, że każdy Hiszpan kocha swoją kulturę, jest dumny ze swojego ojczystego języka i hiszpańskich tradycji. No, może nie każdy, bo Katalończyk wyjątkowo kochać będzie kulturę katalońską, a Bask baskijską, ale powszechnie utarło się, że co hiszpańskie to najlepsze. Dlatego oglądaj hiszpańskie filmy, przede wszystkim śmiej się głośno z hiszpańskich komedii. A jeśli zdarzy Ci się obejrzeć coś amerykańskiego, zapomnij o napisach, bo od dziś wszystkie filmy oglądasz z dubbingiem. Muzyka też najlepiej, aby była hiszpańska, zwłaszcza dużo reggeatonu. Shakira i Enrique Iglesias dla Ciebie śpiewać już będą jedynie w języku hiszpańskim.

BĄDŹ JAK HISZPAN

Zapomnij o swoich polskich przyzwyczajeniach. Jeśli chcesz być traktowany jak tubylec, musisz przyjąć ich styl życia. Zacznij od poszukiwań przyjaznego baru niedaleko miejsca zamieszkania, do którego to chodzić będziesz na poranną kawę, oglądać mecze, czy zwyczajnie napić się piwa. Z czasem wszyscy będą Cię już tam kojarzyć i bez pytania serwować Ci Twój ulubiony przysmak. A wspomnianym wyżej meczom niech towarzyszy zawsze wiele emocji, okrzyków i wiwatów. Jeśli mieszkasz w Barcelonie nie zapomnij otradycji niedzielnego wermutu. W południe każdego ostatniego dnia tygodnia wybierz się z grupą znajomych do któregoś z barcelońskich barów na degustację wermutu, czyli rodzaju aromatyzowanego wina. Jeśli któregoś sobotniego wieczoru postanowisz udać się na imprezę, pamiętaj, żeby nie wychodzić z domu wcześniej niż o 1. No chyba, że po to, aby udać się do baru na skosztowanie paru drinków przed wejściem do klubu. Baw się po hiszpańsku, z dyskoteki wychodź wraz z pierwszymi promieniami wschodzącego słońca. Oprócz tego, że mówić musisz głośno gestykulując przy tym, jak najwięcej potrafisz, przy okazji nie oszczędzaj języka i rzucaj raz za razem jakiś wulgaryzm, który na pewno ubarwi Twoją historię.

Już wiesz, co robić i jak zachowywać się, by w Hiszpanii czuć się jak tubylec. Nie bierz jednak wszystkiego nazbyt dosłownie, pamiętaj, że żartobliwie i z dystansem to również dewiza Hiszpanów. Tekst jak zwykle napisany jest oczywiście z dużą dawką humoru. Nie ma na celu wyśmiewania się, ani obrażania Hiszpanów i ich przyzwyczajeń, a zwykłe ukazanie hiszpańskich realiów w zabawny i celowo przerysowany sposób. 

czwartek, 31 sierpnia 2017

Być blondynką wśród Hiszpanów




Znaczna większość Hiszpanów posiada zarówno ciemne włosy, jak i ciemne oczy. Naprawdę rzadko można spotkać tu naturalną blondynkę, czy osobę o niebieskich oczach. Właśnie dlatego kobiety o jasnej karnacji, jasnych włosach i oczach przyciągają uwagę. Mężczyźni również, ale wiadomo, że kobiety nie mają w zwyczaju podrywać i zaczepiać przechodzących obok facetów, tak jak robią to właśnie oni, gdy widzą atrakcyjną dziewczynę. Prawdą jest, że w Barcelonie przewija się multum turystów z całego świata, dlatego blond włosy nikogo już nie szokują, ale wciąż jednak przyciągają spojrzenia płci męskiej. A w mniejszych i mniej turystycznych miejscowościach jest to jeszcze bardziej widoczne. Jesteście ciekawi, jak czuje się blondynka wśród czarnowłosych Hiszpanów? Przeczytajcie kilka zabawnych i żartobliwych spostrzeżeń, jak zwykle celowo przekoloryzowanych i dajcie znać, czy tak właśnie jest w Waszym przypadku.

GUAPA

Kobieta o blond włosach i niebieskich oczach zawsze będzie piękna. Nie przejdzie ona ulicą bez usłyszenia choć jednego komplementu guapa (piękna) rzuconego w jej stronę. Wchodząc do baru napotyka spojrzenia wszystkich znajdujących się w środku mężczyzn, a barman już z daleka uśmiecha się i oferuje kieliszek wina „na koszt firmy”. Mimo lekkiego skrępowania blondynka w Hiszpanii może sporo podnieść sobie samoocenę. A ta, która sama uważa się za piękność, będzie bez wątpienia wniebowzięta. Jeśli lubi być w centrum uwagi, Hiszpania to idealne miejsce dla niej i jej blond włosów. 

NIEBIESKOOKA PIĘKNOŚĆ

„Ale masz piękne oczy!” może usłyszeć niemalże każda posiadaczka oczu o kolorze niebieskim. Nieważne czy będą duże, małe, wąskie, szerokie, wyłupiaste, skośne. Ważne, że są niebieskie, bo niebieskie oznacza piękne. Mam to szczęście posiadania niebieskich oczu, które przy okazji są duże i taki komplement usłyszałam już niezliczoną ilość razy. A teraz niemalże codziennie słyszy go mój niebieskooki synek. 

ZAZDROŚĆ

Kobiety zazdroszczą naturalnym blondynkom, bo przyciągają uwagę Hiszpanów. Mężczyźni zazdroszczą wysokim niebieskookim blondynom, bo „odbierają” im Hiszpanki. Jeśli posiadasz długie blond włosy, spodziewaj się zazdrosnych spojrzeń innych kobiet, fascynacji, dotykania, pytań. Tak, czasami możesz czuć się jak najdroższy eksponat w sklepie lub największa atrakcja w zoo. Ktoś to może lubić, innemu będzie przeszkadzać. Jeśli należysz do drugiej grupy, wychodząc z domu zakładaj na głowę czapkę i biegnij przed siebie ze spuszczoną głową. 


BLOND MARZENIE

Który Hiszpan nie chciałby pochwalić się niebieskooką blondynką? Oczy niebieskie wprawdzie mam, ale włosy koloru jasnobrązowego. To już jednak wystarczy, żeby Alberto mógł żartować, że mieć kobietę blondynkę to dopiero szał. Działa to też jednak w drugą stronę. Gorzej, gdy Twój partner jest wyjątkowo zazdrosny. Każde wyjście poza dom może znosić dość ciężko, wciągając głęboko powietrze przy spojrzeniu kolejnego mijającego Was mężczyzny. Marzenie niejednego Hiszpana to kobieta o złocistych włosach, pragnieniem Hiszpanki będzie natomiast takich włosów posiadanie. Niestety zmiana koloru włosów z czarnych na blond nie jest łatwa i często efekt końcowy nie do końca je zadowala.

ROSJA

Z czym kojarzyć się będą niebieskie oczy, blond włosy, słowiańska uroda? Niestety nie z Polską. Wymienione cechy wyglądu przypisywane są najczęściej mieszkankom Rosji. Jeszcze nigdy (a przynajmniej teraz sobie nie przypominam) nikt nie rzucił hasła „Polska” na pytanie „Jak myślisz, skąd pochodzę?”. W 99% przypadków odpowiedzią jest oczywiście Rosja, czyli kraj, który chyba najbardziej kojarzy się południowcom z jasną aparycją. Zresztą dla nich Rosja, Polska, Czechy, Ukraina to niemalże jedno i to samo, przywykłam. 

POWODZENIE U PŁCI PRZECIWNEJ

Blond włosy i niebieskie oczy mają podobno gwarantować Ci powodzenie u płci przeciwnej (lub tej samej, różnie bywa). Alberto zawsze powtarza, że będąc kobietą w Hiszpanii nietrudno o uwagę, a będąc kobietą o niebieskich oczach i blond włosach jeszcze łatwiej. Jeśli jesteś odważna i lubisz być w centrum uwagi, ta wiadomość na pewno Cię ucieszyła. Gorzej, gdy nie masz ochoty na żadne zaloty, a kolejka do Twojego serca rośnie z minuty na minutę. Jakie brzmi zdanie, które najczęściej słyszę od hiszpańskich znajomych na temat mojego syna? „Niebieskie oczy, jasne włosy – nie będzie mógł odpędzić się od kobiet”. Ja wolę jednak na razie o tym nie myśleć.

Jesteś blondynką? Mieszkasz w Hiszpanii? A może byłaś tu jedynie na wakacjach? Czy czułaś się tak, jak opisałam wyżej? Czy choć jeden z podpunktów pasuje do Twojej osoby? Udostępnij, aby inni poznali Twoją sławę w Hiszpanii. Tekst ma oczywiście na celu rozbawienie, jest umyślnie przerysowany i uogólniony. Wiem, że nie wszyscy Hiszpanie marzą o blond kochance, nie każda Hiszpanka farbuje się na Marilyn Monroe i nie każdy mijający Cię mężczyzna nazwie Cię piękną. Ale założę się, że choć raz w swoim życiu przebywając w Hiszpanii poczułaś na sobie wyjątkowe spojrzenie mężczyzny, nazwano Cię „guapa” lub pochwalono Twe piękne, niebieskie oczy.

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Hiszpan Hiszpanowi nierówny




Hiszpania podzielona jest na 17 wspólnot autonomicznych. Każda ze nich poszczycić się może własnymi zwyczajami i tradycjami. Jeden kraj, a zebrano w nim tyle różnorodności. Owa różnorodność dotyczy również mieszkańców każdego z regionów. Dotychczas myślałeś, że każdy Hiszpan jest taki sam? Nic bardziej mylnego. Istnieje mnóstwo stereotypów, mniej i bardziej prawdziwych, które odnoszą się do każdej ze wspólnot. Jaki według reszty Hiszpanii jest typowy Andaluzyjczyk? Czym charakteryzuje się każdy Katalończyk? Jak Hiszpanie postrzegają Basków? To właśnie z dzisiejszego wpisu dowiesz się, jak reszta Hiszpanii widzi mieszkańców danego regionu.


ANDALUZJA

Spytaj Hiszpana, jaki jest typowy Andaluzyjczyk. Wiesz, jaka będzie jego pierwsza odpowiedź? Leniwy. Sjesta jest dla nich tak samo ważna, jak herbata dla Anglików. Podobno kiedyś kończyli pracę już o godzinie 14 tłumacząc ten fakt ogromnymi upałami, ale dla reszty Hiszpanii była to zwykła wymówka na bycie leniwym. Ci, którzy mieli okazję gościć w Andaluzji wiedzą, że jej mieszkańcy posiadają bardzo specyficzny akcent i mówią niechlujnie. Szybko, niewyraźnie i ucinając końcówki wyrazów. A przy okazji używają słów, których znaczenie ciężko odgadnąć nawet mieszkańcom Hiszpanii. Żartuje się, że zjadają ostatnie litery z wcześniej wspomnianego lenistwa. Nie stresuj się więc, jeśli często nie możesz ich zrozumieć, ponieważ czasami jest to nie lada wyzwanie nawet dla rodowitego mieszkańca tego kraju. Nie skupiajmy się jednak na samych negatywach. Typowy Andaluzyjczyk ma bowiem wiele zalet. Pozytywną cechą, którą przypisują mu inni mieszkańcy Hiszpanii, jest bycie radosnym, wesołym i żartobliwym. Nie wiesz, jak rozkręcić imprezę tak, aby goście świetnie się bawili? Zadzwoń po kolegę z Andaluzji, jemu nie zajmie to dłużej niż kilka minut. Słynie on zatem z pozytywnego usposobienia i wyjątkowo udanego poczucia humoru. O Andaluzyjczykach mówi się również, że są bardzo religijni i tak np. Semana Santa (Wielki Tydzień) to okres, na który czekają i do którego przygotowują się cały rok, a jego obrzędy nie przypominają niczym tych w Polsce, a są swego rodzaju wydarzeniem artystycznym.  

GALICJA

Jaki jest Galisyjczyk według reszty Hiszpanii? Dziwny. Tak, to właśnie tym słowem określa się ludzi z regionu Galicji. Może mieć na to wpływ specyficzne poczucie humoru, które ma nawet własną nazwę – La retranca – humor sarkastyczny i ironiczny. Nie zrozumiałeś żartu? Udawaj i śmiej się z resztą grupy, pewnie nie jesteś jedynym. O mieszkańcach Galicji mówi się również, że są nieufni i niezdecydowani. Mają w zwyczaju na pytanie odpowiadać kolejnym pytaniem rozpoczynając tym niekończącą się spiralę pytań. Dodatkowo należą podobno do osób zamkniętych i upartych (nie próbuj dowieść swojej racji, bo i tak przegrasz), ale za to dość pracowitych. Kiedyś od znajomych usłyszałam też, że typowy Galisyjczyk je za dwóch, używa sporo wulgaryzmów (więcej niż przeciętny Hiszpan, którego zdanie nie jest przecież kompletne bez mocnego wsparcia), a ich sposób mówienia poprzez specyficzny akcent bardziej przypomina śpiew niż mowę. Przeciągają wyrazy nadając im dziwny rytm, kojarzący się trochę z językiem włoskim.



KATALONIA

W Katalonii jak wiecie, mieszkam ja. Ale dzisiaj opowiem o jej mieszkańcach z perspektywy nie mojej, a reszty Hiszpanii. Chyba ulubione i najbardziej rozpowszechnione określenie Katalończyka to skąpy. Wypad do restauracji z dziesiątką znajomych? Pamiętajcie, żeby każdy dokładnie zajrzał do rachunku i odjął swoją część zapłaty. Dobrze, że nie dzielą na mililitry wypitego wina. Niby skąpi, ale podobno tak bardzo lubią stołować się poza domem. A zwykłe spotkanie przy niedzielnym obiedzie może z łatwością przedłużyć się do spotkania przy obiedzie i kolacji. Katalończyk? Mało, który umie poprawnie mówić po hiszpańsku, a jeśli już mówi, to wymawia „l” z dziwnym akcentem. Bo przecież tam wszyscy są zwolennikami niepodległości i dlatego nie przepadają za resztą Hiszpanii, co sprawia, że są osobami zamkniętymi i ponurymi. 

MADRYT

O Hiszpanach pochodzących ze stolicy kraju najczęściej mówi się, że są próżni i zarozumiali. Lubią się przechwalać i cwaniakować. Są bezgranicznie oddani swojej ziemi oraz dumni ze swoich korzeni. Typowy mieszkaniec Madrytu uważa się kolokwialnie mówiąc za lepszego od innych oraz uwielbia się popisywać. Podobno zawsze się spóźnia, choć z drugiej strony nie znosi czekać i żyje w wiecznym pośpiechu. 
 


KRAJ BASKÓW

Co można powiedzieć o tych silnych, brodatych mężczyznach? Według innych Hiszpanów są poważni i wyniośli. Kiedy rozmawiasz ze starszym od Ciebie Baskiem, zwracaj się do niego na pan/pani, jeśli nie chcesz poznać oczywiście baskijskiego gniewu. Określa się ich jako brutalnych, lubiących prezentować swoją siłę. Zawody w ścinaniu drzew, podnoszeniu głazów, czy pchaniu ciężarówek? W kolejce pierwszy ustawi się rodowity Bask. Co zrobi, gdy usłyszy, jak kolega z Andaluzji żartuje o tym, że z głodu zjadłby konia z kopytami? Wyzwie go na pojedynek gotowy owego konia zjeść. Jeśli mowa już o jedzeniu, w Kraju Basków można skosztować podobno najpyszniejszych Pintxos. Mieszkańcy tego regionu oprócz bycia siłaczami, są ponoć również bardzo oddanymi przyjaciółmi. 

WALENCJA

Niewiele mówi się na temat mieszkańców regionu Walencji. Określa się ich raczej jako imprezowiczów uwielbiających hałas i zabawę. A jeśli owej zabawie towarzyszą fajerwerki i petardy, mieszkaniec Walencji nie mógłby tego przegapić. Są to podobno ludzie, którzy niczym się nie przejmują, a wszystkie problemy delikatnie po nich spływają nie zostawiając po sobie niemalże żadnego śladu. Z negatywnych cech mówi się, że są kłótliwi i wyjątkowo antypatyczni. 
 


Na początku tekstu napisałam, iż Hiszpania składa się z 17 wspólnot autonomicznych, jednak ja skupiłam się na tych najbardziej znanych i słyszanych stereotypach. Gdybym miała opisywać każdy region, zasnęlibyście już w połowie lektury. Wpis jak zawsze napisany z dawką humoru i dystansu. Nie jest to oczywiście moja opinia na temat Hiszpanów, a postrzeganie mieszkańców danego regionu przez resztę kraju. Wiele z wymienionych stereotypów pozostaje jedynie stereotypami i nie przekłada się na realne życie, ale nie bez powodu mówi się, że każdy stereotyp ma w sobie trochę prawdy, nie bierze się bowiem znikąd. 

Domyślam się, że wielu z Was rozrzuconych jest po całej Hiszpanii. Jakie jest Wasze zdanie na temat mieszkańców Waszego regionu? Czy Katalończycy faktycznie są skąpi? Czy typowy Andaluzyjczyk to leniwy dowcipniś? A Madryt? Czy rzeczywiście lubią się tam przechwalać? No i powiedzcie proszę, czy Galisyjczycy naprawdę są tak dziwni, że często ciężko ich zrozumieć? A może zaskoczycie mnie jeszcze innymi określeniami i to nie na temat jedynie Hiszpanów, ale innych państw? Wiecie, że jak zawsze jestem ciekawa :) 

Jeśli wpis Ci się spodobał, udostępnij go, a przekonamy się, jakie jest zdanie innych na temat każdego z regionów Hiszpanii. Czasami można dowiedzieć się naprawdę interesujących rzeczy.