Pokazywanie postów oznaczonych etykietą barcelona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą barcelona. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 września 2017

Dlaczego warto wybrać się do Barcelony?




W dzisiejszych czasach podróże nie są już rozrywką jedynie dla tych najzamożniejszych. Podróżują wszyscy, mniej lub więcej, wybierając różne miejsca na świecie – czy to w kraju, czy poza jego granicami. Szukając miejsca na cel swej wyprawy często sugerujemy się opiniami innych, informacjami z Internetu i rekomendacjami znajomych. Dzisiaj to ja chciałabym Wam polecić Barcelonę, jako miasto, które bezapelacyjnie warto mieć na liście swych wakacyjnych planów. Jeśli jeszcze nie wiecie, dlaczego warto odwiedzić stolicę Katalonii, przeczytajcie tych kilka podpunktów, które mam nadzieję, że przekonają Was co do wizyty w tym pięknym mieście.






ARCHITEKTURA

Pierwszy i chyba najbardziej oczywisty aspekt. Architektura Barcelony zachwyca na każdym kroku. Tylko tutaj znajdziesz ogromną katedrę, której budowa trwa już grubo ponad sto lat – Sagrada Familia. Nie można nie wspomnieć o innych słynnych dziełach Antonio Gaudiego, które swą oryginalnością przyciągają miliony turystów. Kościoły, katedry, muzea, rzeźby, pomniki… Spacerując po uliczkach Barcelony co chwilę można natknąć się na coś godnego uwagi. Myślę, że nie muszę nikogo przekonywać, wystarczy spojrzeć na zdjęcia z miasta. 






KULTURA KATALONII

Odwiedzając Barcelonę poznajesz nie tylko kulturę i życie w Hiszpanii, ale i odrębne tradycje i zwyczaje tego regionu – Katalonii. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że natkniesz się na świętowanie wyjątkowego dnia, świąt bowiem Katalończycy mają dużo. Nigdzie indziej nie zobaczysz wieży z ludzi, Walentynek nie będziesz świętować 14 lutego, a 23 kwietnia, nie zatańczysz Sardany. Nigdzie indziej w Wielkanoc nie zjesz pysznej Mony, a we wrześniu nie weźmiesz udziału w wielkiej fieście La Merce. Przy okazji skosztujesz typowych, katalońskich specjałów, poznasz brzmienie języka katalońskiego i będziesz miał szansę zobaczyć, jak życie w Katalonii różni się od życia w innych częściach Hiszpanii. 





ATRAKCJE

Barcelona to miasto tętniące życiem. Możesz być pewien, że zawsze coś się tu dzieje i nie ma miejsca na nudę. Miasto oferuje mnóstwo atrakcji. Jestem przekonana, że nawet najbardziej wybredny podróżnik znalazłby tu coś dla siebie. Ogromne oceanarium, muzeum Picasso, wzgórze Tibidabo, spektakle Flamenco, lekcje gotowania, pokaz Magicznej Fontanny, który obejrzeć chce każdy przyjezdny i wiele innych. Dodatkowo mamy fiesty dzielnic, które cieszą się ogromną popularnością, koncerty, zabawy i na pewno dobry humor.






KLIMAT 

Barcelona na szczęście nie należy do najgorętszych miast Hiszpanii, dlatego pogodę w lato da się jakoś znieść. To prawda, że poprzez dużą wilgotność nawet przy niskiej temperaturze ciało poci się dwa razy mocniej, ale osobiście wolę to, niż 42 stopnie w Sewilli. Zimą za to nie bywa mroźnie, temperatura nie spada poniżej zera, a i śniegu nie widać. Turyści chodzą w bluzach i adidasach podczas, gdy tubylcy okrywają się płaszczami i szalami, bo jednak zima w Barcelonie, to nie zima np. w naszej Polsce. Dodatkowo Barcelona i Katalonia mogą poszczycić się zróżnicowaniem geograficznym. Mamy morze, ale zaraz też możemy wjechać na wzgórze Montjuïc i podziwiać panoramę miasta.  




  

COSTA BRAVA

Nie zapominajmy, że Katalonia to nie tylko Barcelona. Odwiedzając jej stolicę możemy przy okazji zahaczyć o pobliskie miejscowości, które również mają wiele do zaoferowania. Zdarza się nawet, że niektórzy odwiedzają Costę Bravę z pominięciem Barcelony i wakacjują się jedynie w owych mniejszych miasteczkach.





FC BARCELONA

FC Barcelona to jeden z najbardziej znanych i zarazem uwielbianych klubów piłkarskich świata. Wizyta na Camp Nou to zapewne marzenie każdego oddanego fana. Lot można dopasować również do terminów granych meczy i zobaczyć na żywo swoich ukochanych idoli. A dla największych fanów, uwaga, na stadionie możesz nawet wziąć ślub i zorganizować przyjęcie. Do tego kompleks budynków to nie tylko stadion, ale muzeum i inne atrakcje dla kibiców drużyny z różnych dziedzin sportu. Kto wie, być może przypadkiem natrafisz na Messiego czy Pique. 





NOCNE ŻYCIE

Nie skłamię, gdy powiem, że Barcelona nigdy nie śpi. To miasto, które oferuje mnóstwo atrakcji zarówno w ciągu dnia, jak i w ciągu nocy. Ci nieco młodsi skorzystać mogą z ogromnej liczby klubów i dyskotek, które różnią się stylem, klimatem i graną muzyką, stąd każdy znajdzie coś dla siebie. Oprócz tego miasto posiada zatrzęsienie barów i pubów, które w weekend, zwłaszcza latem są praktycznie zawsze pełne. Ci, którzy już się wybawili i preferują spokojniejsze formy rozrywki, nie muszą się martwić, ponieważ na pewno trafią na jakiś koncert, pokaz czy spektakl.  








MIĘDZYNARODOWO

Według mnie plusem jest to, że w Barcelonie znajdziemy ludzi z całego świata i takim sposobem nie będziemy czuć się tutaj obco. Bo jak wiadomo, są kraje, które wyjątkowo nie tolerują przyjezdnych, a co gorsza osób o innym kolorze skóry, ale w Barcelonie nie musisz martwić się, że spotka Cię z tego powodu jakaś nieprzyjemność. Tak, tak, jest rasizm. Bo rasizm jest wszędzie. Ale nie widzi się go codziennie na ulicach, a już tym bardziej na tygodniowych wakacjach. 

Udostępnijcie wpis, aby ci, którzy Barcelony jeszcze nie widzieli, przekonali się, że wakacje w Katalonii to najlepszy wybór.

czwartek, 15 czerwca 2017

Praktyczne metody szybkiej nauki języka obcego




Pisałam już o tym, dlaczego warto uczyć się języka hiszpańskiego i mam nadzieję, że wpis Was przekonał. Dzisiaj natomiast chciałabym z teorii przejść do praktyki i przedstawić Wam skuteczne sposoby nauki języka obcego. Internet i poradniki pełne są magicznych sztuczek i podpowiedzi na temat tego, jak najszybciej opanować język, jednak w tym nawale rad ciężko zdecydować się na coś konkretnego. Nie będę tu oczywiście rozwodzić się na temat odpowiednich podręczników do nauki, czy wkuwaniu słówek, bo o tym wie każdy z nas. Skupię się na bardziej kreatywnych sposobach opanowania języka obcego i opowiem Wam, które metody pomogły właśnie mnie. Wskazówki te tyczą się oczywiście każdego języka obcego, ja jednak z racji tematyki bloga będę odnosić się do języka hiszpańskiego.

JĘZYK OBCY W CODZIENNOŚCI

Jedną z przyjemniejszych metod nauki języka obcego jest wdrożenie go w swoją codzienność. Na pewno każdego dnia korzystasz z Internetu, a raz na jakiś czas oglądasz filmy i słuchasz muzyki. Przerzuć się na multimedia hiszpańskie. Zacznij oglądać hiszpańskie filmy, na początek z napisami polskimi i próbuj wyłapywać, co mówią aktorzy łącząc to z polskim tłumaczeniem. Słuchaj hiszpańskiej muzyki, czytaj tłumaczenie piosenek i śpiewaj je głośno starając się zapamiętać, o czym śpiewasz. Osoby, które mają opanowany język obcy choć w podstawowym stopniu, mogą chwycić za hiszpańskie książki. Z polskich stron internetowych przerzuć się na te hiszpańskie. Zmień język na facebooku. Wydaje się śmieszne? Ale działa! Pewne komunikaty masz zakodowane w pamięci, więc czytając tę samą informację po hiszpańsku, automatycznie będziesz wiedział, co oznacza. Naukę zatem łączysz z przyjemnością. Dzięki tym wskazówkom opanowałam hiszpański dużo szybciej, niż się spodziewałam. 

KARTECZKI, FISZKI

Większość z nas jest wzrokowcami, dlatego kolejna metoda jest bardzo skuteczna. Porozwieszaj w domu karteczki z nazwami przedmiotów, przyporządkowując oczywiście daną fiszkę do odpowiedniego obiektu. Być może wygląd tego zabiegu nie zachwyci Twoich gości, ale takim sposobem poruszając się po mieszkaniu będziesz w stałym kontakcie z językiem obcym i wzrokowo szybciej zapamiętasz dany wyraz. Sięgając po garnek przeczytasz przy tym hiszpańską nazwę, którą po kilku obiadach zapamiętasz bez problemu. Najlepiej powtórz wyraz na głos, aby lepiej go sobie zakodować i przyzwyczaić się do brzmienia głosu w obcym języku.

SKOJARZENIA

Kolejną fajną metodą są skojarzenia. Ucząc się nowych słówek i zwrotów spróbuj je z czymś kojarzyć tak, aby starając się sobie przypomnieć wyraz hiszpański nasunęło Ci się skojarzenie, które wcześniej mu przyporządkowałeś. Pomocnym bywa również przypisanie wyrazowi krótkiej historyjki, czy wyobrażenia o nim. Próbując zapamiętać, jak powiedzieć po hiszpańsku sok wyobraź sobie jak ten sok wygląda, jak smakuje, kiedy go pijesz i opowiadaj o nim głośno po polsku zastępując słowo sok jego hiszpańskim odpowiednikiem. 

PRAKTYKA

Na koniec zostawiłam najskuteczniejszą z metod, czyli po prostu praktyka. Poprzez praktykę mam oczywiście na myśli prowadzenie konwersacji z osobami biegle posługującymi się hiszpańskim, a najlepiej rodowitymi mieszkańcami Hiszpanii. Nie nauczysz się szybciej i lepiej języka obcego, jak poprzez rozmowy z native speakerami oraz poprzez praktykę w życiu codziennym. Nie każdy ma jednak sposobność stosowania tej metody. Można spróbować znaleźć owego rozmówcę przez Internet, ale pisanie, czy nawet rozmowy na Skype nie zastąpią codziennych sytuacji, w których rzucony na głęboką wodę najlepiej nauczyłbyś się hiszpańskiego. Pamiętaj, że rozmowy z Hiszpanami to również osłuchiwanie się z akcentem i wymową. 


Tę ostatnią, kreatywną metodę nauki języka hiszpańskiego oferuje szkoła Language Surfing w Barcelonie. Jej ogromną zaletą jest fakt, iż większość zajęć odbywa się na terenie Barcelony. Co to oznacza? Nic innego, jak naukę języka poprzez praktykę w codziennych sytuacjach. Kawiarnie, restauracje, muzea, miejsca związane z kulturą i tradycją Hiszpanii. Ucząc się przy okazji poznajesz Barcelonę oraz masz kontakt z jej mieszkańcami. Szkoła wspiera lokalny biznes, więc będziesz miał okazję poznać przebywających tu artystów i zgłębić tajniki ich pracy pytając o jej szczegóły. Nauka z native speakerem odbywa się indywidualnie, w parach lub w zorganizowanych małych grupach. Takim sposobem nauczyciel może poświęcić Ci odpowiednią ilość czasu i skupić się na Twoich wymaganiach. Atutem jest fakt, że na kurs możesz przyjechać ze znanymi Ci osobami i tak poprzez zabawę i spacery po barcelońskich ulicach, uczylibyście się przy okazji języka. A dodatkowo szkoła zaopatrza w wyjątkowo precyzyjnie dobrany na podstawie Twoich zainteresowań plan zadań. Jesteś pasjonatem gry na gitarze? Szkoła zabierze Cię w miejsce, w którym oprócz praktyki języka, poznasz muzykę hiszpańską. Marzysz o pokazie flamenco? Z Language Surfing marzenie może stać się rzeczywistością. Szkoła ma na uwadze potrzeby uczniów, dlatego daje możliwość wyboru nauczyciela, którego profil znajdziesz na stronie internetowej. A jeśli miałbyś problem ze znalezieniem zakwaterowania na czas trwania kursu, nie musisz się martwić, ponieważ Language Surfing również Ci w tym pomoże.



Myślę, że nie ma lepszej i szybszej formy nauki języka obcego jak poprzez praktykę w codziennych sytuacjach, a przy okazji poznawania Barcelony od strony lokalnej, dlatego bardzo przekonuje mnie oferta, którą prezentuje Language Surfing. Oprócz tego do dyspozycji ucznia udostępniana jest również Szkolna Przestrzeń Kulturalna wyposażona w obszerną bibliotekę, wideotekę i wszelkiego rodzaju materiały audiowizualne. Nie może zabraknąć również przyjaznej atmosfery, którą bez wątpienia spotkasz w Language Surfing. Wiem, bo byłam. :)   


Jeśli szukasz szybkiego i przyjemnego sposobu nauki języka hiszpańskiego, zajrzyj na stronę Language Surfing, gdzie znajdziesz pełną ofertę szkoły, a po aktualizacje możesz skoczyć na fanpage na facebooku.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Okiem Polki - postrzeganie Hiszpanii z perspektywy czasu





Swoją pierwszą wizytę w Hiszpanii zaliczyłam, gdy miałam 16 lat. Od tej pory spędzałam tutaj wiele urlopów i wakacji. Z dniem przeprowadzki do Barcelony Hiszpania nie była mi więc obcym krajem. Każdy chyba zgodzi się jednak, że wakacje nijak mają się do codziennego życia i mimo, iż byłam w stanie poznać niektóre zwyczaje, czy dowiedzieć się nieco o tym kraju przebywając w nim raz na jakiś czas, faktyczne życie zaskoczyło mnie jednak w kilku aspektach i przyłapałam się na tym, iż kilka razy kierowałam się stereotypami. Jesteście ciekawi, jak zmieniło się moje postrzeganie Hiszpanii, a zwłaszcza Barcelony odkąd pojawiłam się tu po raz pierwszy? Zapraszam do lektury.

NIEPODLEGŁOŚĆ KATALONII

Chyba największym zaskoczeniem była dla mnie tak silna potrzeba Katalończyków odłączenia się od reszty Hiszpanii. Oczywiście zdawałam sobie wcześniej sprawę z tego, iż walczą oni o niepodległość, lubują się w swoim języku i kulturze, ale nie spodziewałam się, że na tak dużą skalę. Myślałam, że kataloński jest raczej dodatkiem, a nie tak mocno podkreślanym pierwszym językiem. Przekonanie to narodziło się być może przez fakt spędzania wielu wakacji w Kraju Basków, który również posiada swój własny język – baskijski, a jednak bardzo rzadko miałam okazję usłyszeć go na ulicach (a może nie przywiązywałam uwagi?) i tam, gdzie się poruszałam używało się głównie hiszpańskiego. Zaskoczył mnie więc fakt, że wszystkie dokumenty, napisy, ogłoszenia… pisane są po katalońsku i że na studiach tylko w przypadku niektórych przedmiotów miałam możliwość wyboru języka miedzy hiszpańskim, a katalońskim.  Teraz już wiem, że nie opowiada się bajek mówiąc o tym, że Katalonia to praktycznie nie jest Hiszpania, ponieważ sami jej mieszkańcy często to podkreślają i lubią tę swoją odrębność. 

WIECZNIE UŚMIECHNIĘCI HISZPANIE

To jeden z najczęściej słyszanych stereotypów. Ja również kiedyś tak myślałam, bo Hiszpanów znałam głównie z wakacyjnych wojaży. Oczywiście jest w tym sporo prawdy, Hiszpanie bez wątpienia należą do radosnego narodu i na pewno uśmiechają się częściej niż Polacy, aczkolwiek założenie, że uśmiech nie schodzi z ich twarzy oraz że zawsze i wszędzie są mili jest błędne. Kiedy spotykały mnie nieprzyjemne sytuacje w Polsce, myślałam sobie naiwnie „W Hiszpanii taka scena nie miałaby miejsca”. Szybko przekonałam się, że w Barcelonie również trafiają się niemili kierowcy autobusów, zrzędliwie ekspedientki i niekompetentni urzędnicy. Nadal uważam, że Hiszpanie to bardzo wesołe osoby, które do życia podchodzą z pozytywnym nastawieniem, jednak nie daję się zwieść pozorom i wiem, że tutaj również moja cierpliwość bywa wystawiana na próbę. 

OPIEKA ZDROWOTNA

O opiece zdrowotnej nie wiedziałam zbyt wiele. Kto bowiem bawi się w zgłębianie tego tematu ot tak, z przyjemności? Dopiero, gdy wiedziałam, że mój kolejny pobyt w Barcelonie z założenia miał być tym ostatecznym – stałym, zaczęłam szperać w informacjach. Rozrywkowość Hiszpanów nie przekłada się na szczęście na ich podejście do opieki zdrowotnej. Kompetencja i postawa lekarzy były miłym zaskoczeniem. Bardzo przyjemnie wspominam pobyt w szpitalu podczas porodu. Przyjemnie oczywiście pod względem przyjęcia mnie przez położne i doktorów, bóle i krzyki przyjemne już nie były. Niedawno partnerowi dokuczała pewna dolegliwość, udał się więc do przychodni, w której na miejscu w ciągu jednej godziny zrobiono mu mnóstwo badań, aby upewnić się, że wszystko było w porządku. Czego spodziewałabym się najmniej to fakt, iż kobiety w ciąży oraz dzieci mają w razie potrzeby zapewnione darmowe leczenie bez względu na pochodzenie i brak dokumentów. Uważam to za ogromną zaletę tego kraju. 


FIESTA, FIESTA I JESZCZE RAZ FIESTA

Hiszpania chyba każdemu kojarzy się z wieczną imprezą. Tak było też i w moim przypadku. Wyjeżdżając na wakacje do Hiszpanii nie mogłam nie korzystać z okazji do świetnej zabawy, bo kto jak kto, ale Hiszpanie bawić się umieją. Pobyt na Erasmusie również więcej miał w sobie zabawy, niż samej nauki i siedzenia przy książkach. Erasmusa jednak nie można porównać do normalnego życia za granicą i dopiero, gdy zamieszkałam w Barcelonie na stałe, zrozumiałam, że Hiszpania to nie tylko same imprezy. Co więcej wiele znajomych mojego partnera w wieku około trzydziestoletnim twierdzi, że dyskoteki i całonocne zabawy zwyczajnie się im już znudziły i wolą wyjść do baru na dwa piwa, niż wracać do domu pierwszym porannym metrem. Nie wszyscy więc żyją jedynie od weekendu do weekendu myśląc przez cały tydzień o nadchodzącej fieście, a Hiszpanie są również odpowiedzialni, poważni i spokojni.

KOMPETENCJE

Niestety, jeśli chodzi o kompetencje hiszpańskich urzędników, mocno się rozczarowałam. Podczas moich wakacyjnych pobytów nigdy nie musiałam mierzyć się z hiszpańską biurokracją, dlatego dopiero podczas wymiany studenckiej oraz późniejszej przeprowadzki zdałam sobie sprawę z braku zorganizowania i chaosu, jaki często panuje w barcelońskich biurach i urzędach. Kiedy przyszło mi czekać dwie godziny w kilkumetrowej kolejce z trzymiesięcznym dzieckiem, aby odebrać jeden dokument, czy krążyć po całej Barcelonie odsyłana z jednego urzędu do drugiego, zaczęłam zastanawiać się, jak mogłam narzekać na biurokrację w Polsce. 

Moje ogólne postrzeganie Hiszpanii nie zmieniło się w diametralnym stopniu. Nadal uważam ten kraj za pełen pozytywnej energii, piękny i otwarty dla każdego. Zdałam sobie jedynie sprawę, że wakacje nie są w stanie ukazać Ci prawdziwego życia w danym państwie, a jedynie jego niewielką cząstkę. Hiszpanie kojarzą się nam z lekkoduchami, którzy żyją między iluzją a rzeczywistością czekając aż nadejdzie upragniona sobota i znów poleje się sangría tańcząc w dyskotece do białego rana. Ja odkryłam przede wszystkim ich drugą stronę. Uprzejmość, pomocną dłoń, pozytywne nastawienie, brak uprzedzeń. Z drugiej strony zdarzyło mi się trafić na wyjątkowo arogancką osobę, która łamała wszelkie stereotypy podręcznikowego Hiszpana i wiedziałam wtedy, że słońce, plaże i pyszne wino nie każdemu wystarczą do radosnego życia. 



Czy zderzenie z hiszpańską rzeczywistością, która nie zawsze przypomina kolorowe wakacje zmieniło moje nastawienie do tego kraju? Czy sprawiło, że zastanowiłam się nad sensem przeprowadzi do Barcelony? Moja odpowiedź brzmi: nie. I jest to jak najbardziej szczere „nie”. Czy istnieje bowiem kraj, w którym każdy aspekt życia byłby idealny? Czy możliwym jest życie, w którymś z miejsc na naszym globie bez potrzeby narzekania choćby na jeden dostrzegany problem? Ja jeszcze nie natrafiłam na taki kraj, ale gdybyście Wy mieli na niego namiary, dajcie koniecznie znać. :)

Tekst ten i zawarte w nim przemyślenia powstał dzięki projektowi „Jak zmieniło się moje postrzeganie kraju, w którym mieszkam” organizowanego przez Klub Polek na Obczyźnie, do którego należę. Zachęcam do zajrzenia na stronę klubu, na której przeczytacie spostrzeżenia na temat innych krajów. Na pewno będzie ciekawie!