piątek, 8 września 2017

Dlaczego warto wybrać się do Barcelony?




W dzisiejszych czasach podróże nie są już rozrywką jedynie dla tych najzamożniejszych. Podróżują wszyscy, mniej lub więcej, wybierając różne miejsca na świecie – czy to w kraju, czy poza jego granicami. Szukając miejsca na cel swej wyprawy często sugerujemy się opiniami innych, informacjami z Internetu i rekomendacjami znajomych. Dzisiaj to ja chciałabym Wam polecić Barcelonę, jako miasto, które bezapelacyjnie warto mieć na liście swych wakacyjnych planów. Jeśli jeszcze nie wiecie, dlaczego warto odwiedzić stolicę Katalonii, przeczytajcie tych kilka podpunktów, które mam nadzieję, że przekonają Was co do wizyty w tym pięknym mieście.






ARCHITEKTURA

Pierwszy i chyba najbardziej oczywisty aspekt. Architektura Barcelony zachwyca na każdym kroku. Tylko tutaj znajdziesz ogromną katedrę, której budowa trwa już grubo ponad sto lat – Sagrada Familia. Nie można nie wspomnieć o innych słynnych dziełach Antonio Gaudiego, które swą oryginalnością przyciągają miliony turystów. Kościoły, katedry, muzea, rzeźby, pomniki… Spacerując po uliczkach Barcelony co chwilę można natknąć się na coś godnego uwagi. Myślę, że nie muszę nikogo przekonywać, wystarczy spojrzeć na zdjęcia z miasta. 






KULTURA KATALONII

Odwiedzając Barcelonę poznajesz nie tylko kulturę i życie w Hiszpanii, ale i odrębne tradycje i zwyczaje tego regionu – Katalonii. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że natkniesz się na świętowanie wyjątkowego dnia, świąt bowiem Katalończycy mają dużo. Nigdzie indziej nie zobaczysz wieży z ludzi, Walentynek nie będziesz świętować 14 lutego, a 23 kwietnia, nie zatańczysz Sardany. Nigdzie indziej w Wielkanoc nie zjesz pysznej Mony, a we wrześniu nie weźmiesz udziału w wielkiej fieście La Merce. Przy okazji skosztujesz typowych, katalońskich specjałów, poznasz brzmienie języka katalońskiego i będziesz miał szansę zobaczyć, jak życie w Katalonii różni się od życia w innych częściach Hiszpanii. 





ATRAKCJE

Barcelona to miasto tętniące życiem. Możesz być pewien, że zawsze coś się tu dzieje i nie ma miejsca na nudę. Miasto oferuje mnóstwo atrakcji. Jestem przekonana, że nawet najbardziej wybredny podróżnik znalazłby tu coś dla siebie. Ogromne oceanarium, muzeum Picasso, wzgórze Tibidabo, spektakle Flamenco, lekcje gotowania, pokaz Magicznej Fontanny, który obejrzeć chce każdy przyjezdny i wiele innych. Dodatkowo mamy fiesty dzielnic, które cieszą się ogromną popularnością, koncerty, zabawy i na pewno dobry humor.






KLIMAT 

Barcelona na szczęście nie należy do najgorętszych miast Hiszpanii, dlatego pogodę w lato da się jakoś znieść. To prawda, że poprzez dużą wilgotność nawet przy niskiej temperaturze ciało poci się dwa razy mocniej, ale osobiście wolę to, niż 42 stopnie w Sewilli. Zimą za to nie bywa mroźnie, temperatura nie spada poniżej zera, a i śniegu nie widać. Turyści chodzą w bluzach i adidasach podczas, gdy tubylcy okrywają się płaszczami i szalami, bo jednak zima w Barcelonie, to nie zima np. w naszej Polsce. Dodatkowo Barcelona i Katalonia mogą poszczycić się zróżnicowaniem geograficznym. Mamy morze, ale zaraz też możemy wjechać na wzgórze Montjuïc i podziwiać panoramę miasta.  




  

COSTA BRAVA

Nie zapominajmy, że Katalonia to nie tylko Barcelona. Odwiedzając jej stolicę możemy przy okazji zahaczyć o pobliskie miejscowości, które również mają wiele do zaoferowania. Zdarza się nawet, że niektórzy odwiedzają Costę Bravę z pominięciem Barcelony i wakacjują się jedynie w owych mniejszych miasteczkach.





FC BARCELONA

FC Barcelona to jeden z najbardziej znanych i zarazem uwielbianych klubów piłkarskich świata. Wizyta na Camp Nou to zapewne marzenie każdego oddanego fana. Lot można dopasować również do terminów granych meczy i zobaczyć na żywo swoich ukochanych idoli. A dla największych fanów, uwaga, na stadionie możesz nawet wziąć ślub i zorganizować przyjęcie. Do tego kompleks budynków to nie tylko stadion, ale muzeum i inne atrakcje dla kibiców drużyny z różnych dziedzin sportu. Kto wie, być może przypadkiem natrafisz na Messiego czy Pique. 





NOCNE ŻYCIE

Nie skłamię, gdy powiem, że Barcelona nigdy nie śpi. To miasto, które oferuje mnóstwo atrakcji zarówno w ciągu dnia, jak i w ciągu nocy. Ci nieco młodsi skorzystać mogą z ogromnej liczby klubów i dyskotek, które różnią się stylem, klimatem i graną muzyką, stąd każdy znajdzie coś dla siebie. Oprócz tego miasto posiada zatrzęsienie barów i pubów, które w weekend, zwłaszcza latem są praktycznie zawsze pełne. Ci, którzy już się wybawili i preferują spokojniejsze formy rozrywki, nie muszą się martwić, ponieważ na pewno trafią na jakiś koncert, pokaz czy spektakl.  








MIĘDZYNARODOWO

Według mnie plusem jest to, że w Barcelonie znajdziemy ludzi z całego świata i takim sposobem nie będziemy czuć się tutaj obco. Bo jak wiadomo, są kraje, które wyjątkowo nie tolerują przyjezdnych, a co gorsza osób o innym kolorze skóry, ale w Barcelonie nie musisz martwić się, że spotka Cię z tego powodu jakaś nieprzyjemność. Tak, tak, jest rasizm. Bo rasizm jest wszędzie. Ale nie widzi się go codziennie na ulicach, a już tym bardziej na tygodniowych wakacjach. 

Udostępnijcie wpis, aby ci, którzy Barcelony jeszcze nie widzieli, przekonali się, że wakacje w Katalonii to najlepszy wybór.

wtorek, 5 września 2017

Hiszpańskie filmy, które warto zobaczyć




Pamiętacie, jak pisałam o skutecznych sposobach nauki języka obcego? Jednym z nich jest oglądanie filmów i seriali w danym języku. Cóż, kino hiszpańskie nie należy może do najbardziej rozpowszechnionego, ale posiada kilka pozycji, które warto zobaczyć. Pewnie nie jeden z Was zna słynne produkcje Pedro Almodovara. Mówi się o nim, że albo się go uwielbia, albo nienawidzi. Ja nie oglądałam wszystkich jego filmów, ale te, które miałam okazję zobaczyć, nie były najgorsze. Wraz z moim partnerem bardzo lubimy wieczorem, gdy synek już zaśnie, usiąść spokojnie na kanapie i puścić sobie jakiś film lub serial. Gdy Alberto ma już dość produkcji angielskich i narzeka, że boli go głowa od czytania napisów, sięgamy po filmy hiszpańskie, bo do dubbingu ja nie przekonam się chyba nigdy. Dzisiaj przygotowałam dla Was krótką listę hiszpańskich (lub hiszpańskojęzycznych) filmów, które zapadły mi w pamięć i które moim zdaniem warto zobaczyć. Dla tych, którzy uczą się hiszpańskiego, może być to fajna lekcja na sprawdzenie swoich umiejętności, a dla całej reszty rozrywka na wolny wieczór. 


DZIKIE HISTORIE (RELATOS SALVAJES)



Czarna komedia, która naprawdę potrafi rozbawić. Film składa się z sześciu historii. Panna młoda, znany milioner, niedoceniany muzyk, biznesmen, kelnerka… Z założenia spokojni na co dzień ludzie, których pewnego dnia spotykają niecodzienne przygody. Co będzie, gdy wszystkim tym osobom puszczą w końcu nerwy? Reżyser w zabawny sposób ukazuje nam, jak błahe powody mogą obudzić drzemiącą w każdym z nas bestię, którą jak tylko wpadnie w szał, trudno okiełznać. Reżyser w niekonwencjonalny i przerysowany sposób przedstawia, jak absurdalne bywają nasze zachowania kierowane nagłym wybuchem złości. 


SKÓRA, W KTÓREJ ŻYJĘ (LA PIEL QUE HABITO)


Film dla osób szukających mocnych wrażeń. Opowiada on o utalentowanym chirurgu plastycznym, w którego postać wciela się Antonio Banderas próbującym opracować skórę idealną. Swoje eksperymenty przeprowadza na młodej, nieznanej widzowi kobiecie w gabinecie własnego domu. Nie chcę zdradzać fabuły, dlatego zamknę się w tam krótkim opisie. Kim jest tajemnicza kobieta i jaką odgrywa rolę? Dowiecie się tego podczas seansu. Film określiłabym słowem zaskakujący. I według mnie – warty obejrzenia.


LA CARA OCULTA


Nie jest to kino wysokich lotów, ale za to gatunek filmowy, który lubię. Zaskakujący, trzymający w napięciu thriller, który do ostatniej chwili pozostawia wiele pytań. Młoda kobieta, narzeczona hiszpańskiego dyrygenta znika nagle w niewyjaśnionych okolicznościach. Pewnie domyślacie się, że film ma za zadanie wyjaśnienie nam owych okoliczności zniknięcia, a przy okazji ukazuje zachowanie załamanego początkowo mężczyzny, którego „opuściła” ukochana. Film dla osób, które lubią dreszczyk emocji i nie wymagają wiele od tego gatunku filmowego. 


GRANATOWYPRAWIECZARNY (AZULOSCUROCASINEGRO)



Tak, tytuł celowo napisany jest łącznie, tak jak w oryginale. Tytułowy kolor oznaczać ma stan ducha, niepewność. Kolor, który zmienia się w zależności od padającego światła, a więc ten, który przypominać ma nam o tym, że nie wszystko zawsze jest takie, jak nam się wydaje. Jorge dziedziczy interes po ojcu, którego prześladował chroniczny pech. Chłopak stara się walczyć z losem próbując pogodzić opiekę nad chorym ojcem, studia i pracę. Pewnego dnia poznaje tajemniczą kobietę Paulę, z którą zaczyna łączyć go niecodzienna relacja. Dzięki tej znajomości mężczyzna inaczej spojrzy na świat, a rezultatem jego nowej postawy będzie wielka zmiana w życiu. Film o specyficznym charakterze, ale mnie przypadł do gustu.


STARE GRZECHY MAJĄ DŁUGIE CIENIE (LA ISLA MINIMA)




Pewnie pierwsze na co zwróciliście uwagę to tłumaczenie tytułu. Cóż, to chyba nasza polska przypadłość. Tym razem przedstawiam Wam kryminał, w którym dwaj detektywi próbują rozwikłać zagadkę brutalnych morderstw młodych dziewczyn. Można przyczepić się do paru aspektów, fabuła bywa pogmatwana, ale mimo wszystko film wciąga i poleciłabym go miłośnikom kryminałów, którym jestem również ja. Między rozwiązywaniem zagadki możemy oglądać specyficzne relacje dwóch detektywów, które ukazano w bardzo trafny sposób.


POROZMAWIAJ Z NIĄ (HABLA CON ELLA)


 
Kolejny film Pedro Almodovara. Dwóch mężczyzn czuwa przy pogrążonych w śpiączce kobietach. Z czasem zaczyna łączyć ich więź nietypowej przyjaźni, a wspólny czas spędzają na opowiadaniu przeróżnych historii, które pomagają im przetrwać trudny okres. Film został nagrodzony wieloma statuetkami, w tym Oscarem za najlepszy oryginalny scenariusz. Warto obejrzeć go choćby dla samego sposobu, w jaki Pedro przedstawia nam uczucia bohaterów. W końcu jego specjalnością jest zagłębianie się w ludzkie melodramaty. Poruszający film, warty poświęcenia jednego wieczoru.


CELA 211 (CELDA 211)


 
Świetny film akcji z elementami thrilleru. Przedstawia nam historię początkującego strażnika więziennego, który podczas wybuchu buntu zostaje przez przypadek zamknięty w jednej z celi. Aby przetrwać skazany jest na wcielenie się w rolę jednego z więźniów i ukrycie swej prawdziwej tożsamości. Film spełnia swe oczekiwania, ponieważ trzyma w napięciu i sprawia, że widz niemalże do samego końca zastanawia się nad zakończeniem filmu martwiąc się w międzyczasie, czy główny bohater zostanie w końcu zdemaskowany. Warto wspomnieć świetną grę Luisa Tosara.

7 filmów, które wyjątkowo zapadły mi w pamięć. Oczywiście widziałam jeszcze inne hiszpańskojęzyczne produkcje, choć przyznaję, że nie było ich wiele, ale nie chciałam rzucać oczywistymi i najbardziej znanymi tytułami, jak choćby: Labirynt Fauna, Biutiful i cała gama filmów Almodovara. Zapiszcie sobie tych kilka pozycji i rzućcie okiem w wolnej chwili, a potem opowiedzcie o swoich odczuciach. Czy dopisalibyście jeszcze coś do mojej listy? A może już widzieliście opisane przeze mnie filmy? Jak wrażenia?

źródło zdjęć z filmów: www.filmweb.pl

niedziela, 3 września 2017

Dlaczego Hiszpanie nie mówią po angielsku?




Fakt, że język angielski nie jest mocną stroną Hiszpanów, nie jest żadną tajemnicą. Osoby mieszkające w Hiszpanii mogą dostrzegać to na co dzień, a i pewnie jedynie odwiedzający ten kraj mieli okazję nie raz się o tym przekonać. Według źródeł Hiszpania znajduje się w TOP5 krajów europejskich, których mieszkańcy najsłabiej posługują się językiem angielskim. Jedynie 22% z nich jest w stanie prowadzić biegłą konwersację w tym języku. Słabość ta jednak niekoniecznie wynika wyłącznie z lenistwa, głupoty czy braku chęci. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam kilka powodów, które przez lata przyczyniły się do tego, iż Hiszpanie tak słabo mówią dziś w języku angielskim.

Najważniejszym z aspektów będzie tu zapewne edukacja, słaba edukacja. Nauczanie w Hiszpanii nie należy do najbardziej chwalonych, a jeśli chodzi o języki obce jest jeszcze gorzej. Po pierwsze, dość późno zaczęto zwracać uwagę na to, jak ważnym przedmiotem szkolnym jest język obcy. Dawniej w ogóle go nie nauczano, a kiedy już zaczęto, był tylko kolejną lekcją do „odbębnienia”. Problem lekceważenia języka angielskiego ciągnął się przez lata. System kształcenia posiadał naprawdę niski poziom. Język angielski do dziś w wielu szkołach wykładany jest w sposób, w jaki wykłada się każdy inny przedmiot – biologię, matematykę, czy historię. Wkuwanie na pamięć, gramatyka, słówka, rozwiązywanie zadań. Zapomina się o tym, że kluczem do opanowania języka obcego jest konwersacja. Jak jednak rozmawiać, gdy sam nauczyciel prezentuje niski poziom w zakresie swojej specjalizacji? Niestety profesorowie języka angielskiego często nie są odpowiednio wykwalifikowani, są mało kompetentni, czy też nie posiadają nawet należycie wyćwiczonego akcentu. Również od samych uczniów wymaga się niewiele. Kiedyś pewien znajomy bardzo trafnie określił sytuację znajomości języka angielskiego w Hiszpanii. Powiedział prosto i zwięźle:


Żyjąc w Hiszpanii nauczysz się języka angielskiego tylko, jeśli Ty sam tego chcesz. Dodatkowe kursy, sumienna praca w domu, praktyka i konsekwentność. Ograniczając się jedynie do szkolnych zajęć szanse na opanowanie języka angielskiego maleją. 


Kolejnym z powodów jest fakt, iż język hiszpański jest drugim najczęściej używanym językiem na świecie (nie licząc języka chińskiego). Praktycznie w całej Ameryce Południowej hiszpański jest językiem urzędowym. Coraz więcej osób na całym świecie fascynuje się nim i się go uczy. W samych Stanach Zjednoczonych blisko 50 milionów mieszkańców deklaruje jego znajomość. Można by zaryzykować stwierdzenie, iż gdziekolwiek na świecie się nie pojawisz, znajdzie się ktoś, kto język hiszpański opanowany będzie miał przynajmniej na poziomie podstawowym. Jaki z tego wniosek? Hiszpanie wychodzą z założenia, że posługując się jednym z najczęściej używanych języków świata nie muszą wysilać się, aby poznać inny język obcy, bo o niezrozumienie nie muszą się martwić. Warto również wspomnieć, że Hiszpanie przez wiele lat nie podróżowali po świecie. Na wakacje wybierali się w atrakcyjne miejsca swego kraju, który ma wiele do zaoferowania – morze, góry, ocean, różnorodne krajobrazy, zieleń, plaże, ciepło, zimno. Do dziś wiele osób woli korzystać z dobrodziejstw ojczyzny ciesząc się widokami, które jak uważają, niewiele różnią się od widoków w innych krajach, a przynajmniej nie mają potrzeby łamania sobie głowy nad komunikacją z tubylcami. 


Innym źródłem jest wszechobecne uwielbienie swego ojczystego języka i tłumaczenie wszystkiego, co tylko przetłumaczyć się da. Dubbing. Hiszpanie dubbingują każdy film, serial, bajkę, reklamę. Nie znają angielskiego, ponieważ na co dzień niemalże go nie słyszą. Ciężko jest im zrozumieć osoby, których językiem ojczystym jest angielski, ponieważ nie są z nim osłuchani. A i muzyka, którą najchętniej się słucha to reggeaton, który śpiewany jest najczęściej przez mieszkańców Ameryki Łacińskiej lub utwory innych hiszpańskojęzycznych artystów. Shakira wszystkie swoje piosenki nagrywa w dwóch językach – w hiszpańskim dla Hiszpanii i innych krajów hiszpańskojęzycznych i w angielskim, dla reszty świata. Mój partner nie wiedział nawet, że Shakira śpiewa też po angielsku. 

Problemem jest także brak motywacji. Skoro po angielsku nie mówi nikt, to po co ja będę się go uczyć? Znajomi nie potrafią, rodzice nie potrafią, nawet politycy i znane osobistości kaleczą ten język przy każdej okazji, a reprezentują przecież kraj. Przeciętny Hiszpan myśli zatem: jeśli oni mogą żyć bez znajomości języka angielskiego, a i odnosić takie sukcesy, do czego mi miałaby przydać się ta umiejętność w mojej rutynowej, skromnej egzystencji? Brak wzorców do naśladowania odgrywa ważną rolę, zwłaszcza dla tych najmłodszych. Paradoksem może tu być fakt, że Hiszpanie sami nie posługując się językiem angielskim nie oszczędzają polityków i celebrytów czekając na kolejną wpadkę językową i przypisany temu lincz internetowy. 

Do wyżej wymienionych przyczyn dochodzi również aspekt towarzyski. Hiszpanie mają w zwyczaju przyjaźnić się z innymi Hiszpanami. Hiszpania, a już wyjątkowo Barcelona pełna jest osób przyjezdnych, obcokrajowców, ludzi z całego świata. Rzadko kiedy wdrażają się oni jednak w wieloletnie grupy hiszpańskich przyjaciół, jeśli oczywiście nie mówią po hiszpańsku. Większość Hiszpanów bowiem mocno stresuje się przy konieczności rozmawiania w języku innym, niż ich ojczysty. A kto narażałby się celowo na nerwy? 

Dziś na szczęście Hiszpanie powoli zaczynają otwierać oczy i umysły i dochodzi do nich, jak ważną oraz przede wszystkim atrakcyjną umiejętnością jest znajomość języka angielskiego. Naucza się go już od najmłodszych lat, stawia się więcej wymagań. Rodzice zaczynają szukać nianiek, które do ich dzieci mówiłyby po angielsku, zapisują je na dodatkowe kursy, kupują interaktywne gry językowe. Pozostało nam więc mieć nadzieję, że kolejne pokolenie przerwie złą passę i nieprzyjemną famę ciągnącą się za mieszkańcami Hiszpanii i za kilka lat zaskoczy nas niezwykłą znajomością języka angielskiego.  

czwartek, 31 sierpnia 2017

Być blondynką wśród Hiszpanów




Znaczna większość Hiszpanów posiada zarówno ciemne włosy, jak i ciemne oczy. Naprawdę rzadko można spotkać tu naturalną blondynkę, czy osobę o niebieskich oczach. Właśnie dlatego kobiety o jasnej karnacji, jasnych włosach i oczach przyciągają uwagę. Mężczyźni również, ale wiadomo, że kobiety nie mają w zwyczaju podrywać i zaczepiać przechodzących obok facetów, tak jak robią to właśnie oni, gdy widzą atrakcyjną dziewczynę. Prawdą jest, że w Barcelonie przewija się multum turystów z całego świata, dlatego blond włosy nikogo już nie szokują, ale wciąż jednak przyciągają spojrzenia płci męskiej. A w mniejszych i mniej turystycznych miejscowościach jest to jeszcze bardziej widoczne. Jesteście ciekawi, jak czuje się blondynka wśród czarnowłosych Hiszpanów? Przeczytajcie kilka zabawnych i żartobliwych spostrzeżeń, jak zwykle celowo przekoloryzowanych i dajcie znać, czy tak właśnie jest w Waszym przypadku.

GUAPA

Kobieta o blond włosach i niebieskich oczach zawsze będzie piękna. Nie przejdzie ona ulicą bez usłyszenia choć jednego komplementu guapa (piękna) rzuconego w jej stronę. Wchodząc do baru napotyka spojrzenia wszystkich znajdujących się w środku mężczyzn, a barman już z daleka uśmiecha się i oferuje kieliszek wina „na koszt firmy”. Mimo lekkiego skrępowania blondynka w Hiszpanii może sporo podnieść sobie samoocenę. A ta, która sama uważa się za piękność, będzie bez wątpienia wniebowzięta. Jeśli lubi być w centrum uwagi, Hiszpania to idealne miejsce dla niej i jej blond włosów. 

NIEBIESKOOKA PIĘKNOŚĆ

„Ale masz piękne oczy!” może usłyszeć niemalże każda posiadaczka oczu o kolorze niebieskim. Nieważne czy będą duże, małe, wąskie, szerokie, wyłupiaste, skośne. Ważne, że są niebieskie, bo niebieskie oznacza piękne. Mam to szczęście posiadania niebieskich oczu, które przy okazji są duże i taki komplement usłyszałam już niezliczoną ilość razy. A teraz niemalże codziennie słyszy go mój niebieskooki synek. 

ZAZDROŚĆ

Kobiety zazdroszczą naturalnym blondynkom, bo przyciągają uwagę Hiszpanów. Mężczyźni zazdroszczą wysokim niebieskookim blondynom, bo „odbierają” im Hiszpanki. Jeśli posiadasz długie blond włosy, spodziewaj się zazdrosnych spojrzeń innych kobiet, fascynacji, dotykania, pytań. Tak, czasami możesz czuć się jak najdroższy eksponat w sklepie lub największa atrakcja w zoo. Ktoś to może lubić, innemu będzie przeszkadzać. Jeśli należysz do drugiej grupy, wychodząc z domu zakładaj na głowę czapkę i biegnij przed siebie ze spuszczoną głową. 


BLOND MARZENIE

Który Hiszpan nie chciałby pochwalić się niebieskooką blondynką? Oczy niebieskie wprawdzie mam, ale włosy koloru jasnobrązowego. To już jednak wystarczy, żeby Alberto mógł żartować, że mieć kobietę blondynkę to dopiero szał. Działa to też jednak w drugą stronę. Gorzej, gdy Twój partner jest wyjątkowo zazdrosny. Każde wyjście poza dom może znosić dość ciężko, wciągając głęboko powietrze przy spojrzeniu kolejnego mijającego Was mężczyzny. Marzenie niejednego Hiszpana to kobieta o złocistych włosach, pragnieniem Hiszpanki będzie natomiast takich włosów posiadanie. Niestety zmiana koloru włosów z czarnych na blond nie jest łatwa i często efekt końcowy nie do końca je zadowala.

ROSJA

Z czym kojarzyć się będą niebieskie oczy, blond włosy, słowiańska uroda? Niestety nie z Polską. Wymienione cechy wyglądu przypisywane są najczęściej mieszkankom Rosji. Jeszcze nigdy (a przynajmniej teraz sobie nie przypominam) nikt nie rzucił hasła „Polska” na pytanie „Jak myślisz, skąd pochodzę?”. W 99% przypadków odpowiedzią jest oczywiście Rosja, czyli kraj, który chyba najbardziej kojarzy się południowcom z jasną aparycją. Zresztą dla nich Rosja, Polska, Czechy, Ukraina to niemalże jedno i to samo, przywykłam. 

POWODZENIE U PŁCI PRZECIWNEJ

Blond włosy i niebieskie oczy mają podobno gwarantować Ci powodzenie u płci przeciwnej (lub tej samej, różnie bywa). Alberto zawsze powtarza, że będąc kobietą w Hiszpanii nietrudno o uwagę, a będąc kobietą o niebieskich oczach i blond włosach jeszcze łatwiej. Jeśli jesteś odważna i lubisz być w centrum uwagi, ta wiadomość na pewno Cię ucieszyła. Gorzej, gdy nie masz ochoty na żadne zaloty, a kolejka do Twojego serca rośnie z minuty na minutę. Jakie brzmi zdanie, które najczęściej słyszę od hiszpańskich znajomych na temat mojego syna? „Niebieskie oczy, jasne włosy – nie będzie mógł odpędzić się od kobiet”. Ja wolę jednak na razie o tym nie myśleć.

Jesteś blondynką? Mieszkasz w Hiszpanii? A może byłaś tu jedynie na wakacjach? Czy czułaś się tak, jak opisałam wyżej? Czy choć jeden z podpunktów pasuje do Twojej osoby? Udostępnij, aby inni poznali Twoją sławę w Hiszpanii. Tekst ma oczywiście na celu rozbawienie, jest umyślnie przerysowany i uogólniony. Wiem, że nie wszyscy Hiszpanie marzą o blond kochance, nie każda Hiszpanka farbuje się na Marilyn Monroe i nie każdy mijający Cię mężczyzna nazwie Cię piękną. Ale założę się, że choć raz w swoim życiu przebywając w Hiszpanii poczułaś na sobie wyjątkowe spojrzenie mężczyzny, nazwano Cię „guapa” lub pochwalono Twe piękne, niebieskie oczy.